Przejdź do głównej zawartości

Jak rozpoznać phishing i fałszywe maile podszywające się pod HitMe

Oszuści regularnie podszywają się pod HitMe.pl w wiadomościach e-mail. Raz jest to fałszywa proforma do zapłaty za domenę, innym razem alarm, że Twoja domena zaraz wygaśnie i trzeba ją natychmiast odnowić. Za każdym razem chodzi o to samo: skłonić Cię do kliknięcia w link, który prowadzi do podrobionej strony logowania i wykrada Twoje hasło albo dane karty. Przebranie się zmienia, mechanizm zostaje ten sam. Poniżej pokazujemy, jak w kilka sekund odróżnić prawdziwą wiadomość od oszustwa.

My nigdy tego nie robimy

HitMe nigdy nie straszy utratą domeny „w kilka minut" i nigdy nie prosi o podanie hasła przez link w mailu. Każda nasza wiadomość wychodzi z adresu [email protected], zwraca się do Ciebie po imieniu i podaje, o którą domenę chodzi. Domeny odnawiasz i płatności realizujesz wyłącznie w Panelu Klienta na panel.hitme.pl.

Sprawdź, kto naprawdę wysłał wiadomość​

Zacznij od nadawcy, bo to on najszybciej zdradza oszusta. Wyświetlana nazwa potrafi kłamać: przestępca ustawia w niej „hitme.pl", a prawdziwy adres to przypadkowy Gmail albo obca domena w stylu hitme-odnowienia.com. Rozwiń pełny adres i sprawdź, co kryje się w nawiasach ostrokątnych. Każda wiadomość od nas pochodzi z [email protected]. Jeśli widzisz cokolwiek innego, nie klikaj w linki i nie płać.

Nigdy nie klikaj w ciemno, najpierw podejrzyj, dokąd odnośnik naprawdę prowadzi. Na komputerze najedź kursorem na przycisk lub link, bez klikania, a w lewym dolnym rogu przeglądarki pokaże się prawdziwy adres docelowy. Na telefonie przytrzymaj palec na linku przez chwilę, bez puszczania, a wyświetli się podgląd z pełnym adresem. Nasz panel to zawsze panel.hitme.pl. Jeśli adres prowadzi gdzie indziej, na obcą domenę albo zagraniczną końcówkę w rodzaju .nl, .dk czy .xyz, to pułapka.

Złota zasada

Nie klikaj linków z wiadomości. Otwórz przeglądarkę i wpisz adres samodzielnie. Gdy sam wpisujesz panel.hitme.pl, żaden podrobiony link nie ma jak Cię oszukać.

Sygnały ostrzegawcze fałszywej wiadomości​

Pojedynczy sygnał jeszcze o niczym nie przesądza, ale im więcej ich naraz, tym pewniejsze oszustwo. Zwróć uwagę na te elementy:

  • Presja czasu i groźby. Zwroty w rodzaju „termin nieuchronny", „już dziś", „tylko kilka minut" mają Cię popędzić, zanim pomyślisz.
  • Ogólnikowy zwrot. „Szanowny Kliencie" zamiast Twojego imienia i nazwy konkretnej domeny.
  • Brak konkretów. Brak nazwy Twojej domeny, numeru proformy, kwoty i daty. Prawdziwe przypomnienie o płatności zawiera te dane.
  • Podejrzana kwota. Zaniżona lub nietypowa suma do zapłaty, która ma uśpić czujność.
  • Obca kolorystyka i krzykliwe przyciski w stylu odbiegającym od naszej komunikacji.
  • Sztuczny, nienaturalny język i błędy, na przykład „termin ważności Twojej domeny jest nieuchronny".

Jak zabezpieczyć konto, nawet gdy raz się pomylisz​

Dwie warstwy ochrony ratują sytuację nawet wtedy, gdy podasz dane na podrobionej stronie. Pierwsza to uwierzytelnianie dwuskładnikowe. Gdy ktoś pozna Twoje hasło, bez kodu z Twojego telefonu i tak nie zaloguje się na konto. Włączysz je w kilka chwil, pokazujemy to w poradniku o uwierzytelnianiu 2FA w Panelu Klienta. Druga warstwa to menedżer haseł, na przykład Bitwarden. Podpowie login i hasło tylko na prawdziwej domenie, a na podróbce po prostu milczy, i właśnie to milczenie jest dla Ciebie sygnałem ostrzegawczym.

Dostałeś podejrzaną wiadomość? Zgłoś ją​

Nie kasuj jej po cichu, bo Twoje zgłoszenie pomaga ochronić pozostałych klientów. Nie klikaj w żaden link ani załącznik, tylko prześlij wiadomość do nas, najlepiej zakładając zgłoszenie w Panelu Klienta. Dzięki temu szybciej ostrzeżemy innych użytkowników.

Masz wątpliwości?

Nie klikaj niczego. Zaloguj się bezpośrednio na panel.hitme.pl albo napisz na [email protected]. Sprawdzimy każdą wiadomość za Ciebie.